niedziela, 28 sierpnia 2016

American Circus

To co kojarzy nam się z  cyrkami to zazwyczaj zwierzęta, które wykonują różne sztuczki. Jednak wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego jak były one tresowane, dlatego cyrk tak bardzo mnie zawsze odstraszał, może dlatego nigdy w nim nie byłam...
Tym razem jednak postanowiłam razem z grupą moich przyjaciół zawitać do cyrku, zwłaszcza że miało tam nie być zwierząt... i faktycznie nie było, co jedynie było na plus. Chociaż wiele osób twierdzi, że skoro to cyrk, to dlaczego nie mamy zobaczyć w nim dzikich zwierząt? Zanim jednak pójdziecie do cyrku gdzie są zwierzęta, warto oglądnąć ten filmik.


Nie chcę tu robić antyreklamy, ale jednak są często kwestie które zostają nie poruszone, a powinny.

środa, 24 sierpnia 2016

Birmingham

Hej!
Prawie miesiąc temu wspólnie z Moniką odwiedziłyśmy Birmingham. Pojechałyśmy tam ze względu, że Monia miała spotkanie na inschurance i przy okazji zwiedziłyśmy trochę miasta.
Oczywiście jak to mamy w zwyczaju, zataczałyśmy piękne kółeczka, nie mogąc niczego na początku znaleźć. Dopiero po czasie udało nam się przyzwyczaić do miasta i bez problemu znaleźć to co chciałyśmy.
Mimo, że pogoda nie dopisywała nam jakoś szczególnie, co wcale nas nie zdziwiło, zwłaszcza że w Anglii co chwilę pada deszcz, spędziłyśmy razem miło czas i przy okazji zwiedziłyśmy kolejny zakątek świata ;)

Zostawiam was z dawką zdjęć i idę odpoczywać. W końcu mogę nacieszyć się ciepłym o dziwo, dniem wolnym i posiedzieć trochę na ogródku, popijając mrożoną kawę ;)



sobota, 20 sierpnia 2016

W drodze do domu

Hej kochani!
Kolejna długa nieobecność, a miałam pisać częściej, co jak zwykle mi nie wyszło - takie uroki kiedy się pracuje i rzadko kiedy ma się czas, który o dziwo mi jest ciężko znaleźć. Wtedy po prostu już mi się nie chce, zwłaszcza ze świadomością, że rano trzeba wstać, pójść do pracy, potem najzwyczajniej zakupy, porządki w domu, krótkie spotkanie ze znajomymi i tak w kółko, dzień w dzień.

Ostatnio w dzień wolny razem z Moniką, która jakiś czas temu przyjechała do mnie, postanowiłyśmy spacerkiem przejść się do domu. Byłyśmy zobaczyć jak dojechać i przede wszystkim dotrzeć do miejsca pracy w którym pracuje, co okazało się bardzo banalne. Droga powrotna zajęła nam nieco ponad godzinę, ale to był mile spędzony czas, zwłaszcza jak wracałyśmy dopisywała nam dobra pogoda, słoneczko przyjemnie świeciło i mogłyśmy porobić trochę zdjęć uroczych miejsc, przez które wracałyśmy do domu.
To niesamowite jak w Milton Keynes jest dużo zieleni i wiele parków, gdzie można pochodzić i najzwyczajniej w świecie odpocząć po ciężkiej pracy.

Tymczasem zostawiam was ze zdjęciami i uciekam szykować się do spania. Rano znowu czeka mnie pobudka z samego rana! ;)



czwartek, 30 czerwca 2016

Wystawa Titanica

Hej!
Ten post miał ukazać się już jakiś czas temu, jednak dopiero teraz udało mi się tutaj wejść. Mimo wielu dni wolnych, które teraz mam, nie mam kiedy zajrzeć na laptopa, a internet dopiero teraz został naprawiony i mam w końcu w swoim pokoju dostęp do niego :)

Żeby nie przedłużać zostawiam wam zdjęcia z ekspozycji titanica, którą udało mi się obejrzeć u nas w centrum handlowym, kiedy była wystawa! :)



czwartek, 16 czerwca 2016

Londyn dzień II

Cześć!
Dzień drugi w Londynie spędziliśmy na odwiedzeniu Camden Town.  W sumie tego dnia zwiedziliśmy tylko go. Dotarliśmy tam koło godziny 12, spotkaliśmy się z naszą znajomą, która również mieszka w Londynie, poszliśmy na chwilę do pubu, a zaraz potem wróciliśmy do domu, zwłaszcza że w niedzielę wieczorem miałam pociąg powrotny do Milton Keynes. Mimo iż nie chciało mi się wracać z Londynu, te dwa dni spędziłam w bardzo miłym towarzystwie. Zobaczyłam swoją rodzinę, której nie widziałam już dość długo, jak i cały czas mieliśmy ubaw i śmialiśmy się do rozpuku :)





Z Camden Town mam tylko kilka zdjęć, zwłaszcza ze co chwila dosłownie padał deszcz. Raz była w miarę dobra pogoda, a za dwie, trzy minuty znowu padał deszcz, haha ;)

Mam też kilka króciutkich filmików, które w najbliższym czasie mam zamiar zmontować w całość. Wpierw jednak czeka was filmik i post z Titanica, o którym wspomniałam w jednym z ostatnich postów

środa, 15 czerwca 2016

London day I

Hej!
Sobotę jak i niedzielę spędziłam w Londynie, jak wcześniej wspomniałam. Pojechałam do swojej kuzynki z zamiarem odwiedzenia jej jak i zwiedzenia chociaż odrobiny Londynu, bo jednak dwa dni to stanowczo za mało na to miasto. Pocieszam się jednak faktem, że w każdej chwili mogę pojechać do mojej kuzynki i zwiedzać za każdym razem co innego.

W sobotę jak i w niedzielę pogoda nam nie dopisywała, jednak to nas nie zraziło do zwiedzania Londynu i podziwiania jego uroków. Osobiście  byłam bardzo zachwycona tym miejscem, jednak mimo wszystko wolę zostać w Milton, gdzie jest bardzo zielono.... i przede wszystkim nie jest to tak duże miasto, jak Londyn.
Standardowo pierwszego dnia zobaczyłam Big Bena, London Eye, Tower Bridge i China Town... które o dziwo nie zachwyciło mnie, a sądziłam że nie będę chciała stamtąd wychodzić. Jednak mimo wszystko... jest coś co ciągnie mnie do tego miejsca i wiem, że następnym razem i tak pójdę do tego miejsca... możliwe, że jest to spowodowane moją miłością do Korei Płd.



czwartek, 9 czerwca 2016

Disney World

Hej!
Wczorajszy, jak i dzisiejszy dzień wolny spędziłam z Kamilą w shoppingu. Szczerze mówiąc, obeszłyśmy tylko kilka sklepów, jednak czas bardzo szybko płynął i nim się obejrzałyśmy zrobił się wieczór. Podobnie było dzisiaj, jednak o tym dniu opiszę wszystko w następnym poście, zwłaszcza że mam nagrany dla was kolejny filmik! Tym razem będzie to... hmmm wycieczka po titanicu. Tak, dobrze czytacie, po titanicu. Wieczorem w galerii odkryłyśmy wystawę zabytków... a może lepiej napisać kopii tego co zostało wyłowione z titanica i wystawione, aby każdy mógł to zobaczyć.

Wracając do wczorajszego dnia. Chciałam wam przybliżyć przy okazji trochę sklep Disney World. Pewnie większość z was która była w Anglii, albo słyszała o tym sklepie, co nieco o nim wie. Można w nim znaleźć różnego rodzaju, rozmiaru pluszaki z bajek Disneya, ale także breloczki, kubki, koszulki i inne pierdółki typu stroje karnawałowe, długopisy itp.

Tak wyglądał kubek, który kupiłam Kamili w prezencie. Zobaczcie na sam sposób jego zapakowania, czy samo pudełeczko i papier nie wyglądają uroczo włącznie z kubeczkiem?
Wyobraźcie sobie teraz minę Kamili, kiedy go jej dałam... zwłaszcza że uwielbia ona Myszkę Minnie/Miki, a kubek musiałam kupować chowając się przed nią, haha ^^


niedziela, 5 czerwca 2016

Vlog: Z Bedford

Hej!
Jak pamiętacie w ostatnim poście wspomniałam o nagrywaniu mojej małej wycieczki do Bedford. Dzisiaj udało mi się zmontować filmik oraz wrzucić go na yt.
Jeśli macie ochotę zobaczyć i spędzić parę minut ze mną, to zapraszam do oglądnięcia filmiku :)


ja tymczasem uciekam pod prysznic i spać,
dobranoc kochani! 

wtorek, 31 maja 2016

W Bedford

Hej kochani!
Od równego tygodnia jestem już na swoim małym "mieszkanku". Przez pierwsze dni nie miałam dostępu do internetu, ale na całe szczęście w końcu dostałam hasło i mogę coś napisać. Miałam to zrobić wcześniej, ale czas mi na to nie pozwolił, niestety.

Dzisiejszy dzień spędziłam razem z Kamilą w Bedford. Ogółem zamysł był taki żeby trochę go zwiedzić, ale niestety pogoda nam zepsuła trochę plany i w większości dzień spędziłyśmy na zakupach. Nagrałam kilka filmików i myślę, że tym filmikiem zacznę wprowadzać serię vlogów z Anglii i o tym co tutaj robię. To będzie taki mały początek tego co zacznę publikować na youtube, więc póki co czekajcie cierpliwie, a tymczasem zostawiam wam kilka zdjęć z Bedford.




A tymczasem ja uciekam wziąć szybki prysznic i spać, bo jestem strasznie zmęczona całym dniem chodzenia po Bedford, jednak mimo wszystko zadowolona, że wolnego dnia nie spędziłam w domu mimo tak brzydkiej pogody.

Dobranoc!

sobota, 7 maja 2016

Zen Garden

Hej!
Od rana byłam trochę zajęta, mimo iż mam dzisiaj jak i jutro dzień wolny. Pierwsze kiedy wstałam, to wzięłam szybki prysznic, a zaraz potem poszłam do sklepu na szybkie zakupy, zwłaszcza że wpadły do mnie dzisiaj znajome na obiad, na który je zaprosiłam.
No i jak to wiadomo, posiedziałyśmy, pośmiałyśmy się  i zrobiła się godzina 16.

Kiedy je odprowadzałam, zaszłyśmy do Zen Garden, który mam ulicę dalej. Pochodziłyśmy tam, porobiłyśmy trochę zdjęć i dziewczyny wróciły autobusem do siebie.
Zen Garden przypomina mi bardzo Zielonogórską palmiarnię w której swoją drogą byłam wiele razy, a przechodzę przez niego codziennie, zwłaszcza kiedy wracam z pracy :)